Samorządowycy z Pomorza krytyczni wobec ujednolicenia zasad segregacji

Dzisiaj wracamy do tematu poruszonego w ostatniej notce Czy czeka nas obowiązkowa segregacja?

Samorządowcy z Pomorza w większości wypowiadają się krytycznie o pomyśle ujednolicenia systemu. Dlaczego? Dowiecie się z poniższego artykułu.

Proponują, by wszyscy wyrzucali śmieci tak samo

Czy czeka nas obowiązkowa segregacja?

Posłowie PO chcą wprowadzić obowiązkową segregację odpadów. O wadach i zaletach takiego rozwiązania pisze Rzeczpospolita w poniższym tekście. Zapraszamy do lektury.

Każdy będzie musiał segregować śmieci

Zasady wyrzucania odpadów mają być takie same w całym kraju. To oznacza kłopoty dla gmin i mieszkańców.

Obowiązek segregowania śmieci jest już niemal przesądzony. Wszyscy będziemy musieli zacząć osobno wyrzucać butelki, papier, plastik i oddzielać je od innych odpadów. Pomysł na obowiązkową segregację śmieci mają posłowie PO, którzy przygotowali projekt nowelizacji ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Pracuje już  nad nim Sejm.

Posłowie chcą, abyśmy nie tylko segregowali śmieci, ale robili to wszyscy według jednakowych reguł. Szczegółowy sposób selektywnego zbierania odpadów miałby ustalać minister środowiska w drodze rozporządzenia.

Cały tekst Rzeczpospolitej dostępny w formie PDF tutaj.

Co sądzicie o takim rozwiązaniu? Czy nie za późno na zmiany?

Czy będą osobne przetargi na odbiór i zagospodarowanie śmieci?

Propozycje Kraszewskiego: osobne przetargi na odbiór i zagospodarowanie śmieci

Ogłaszanie odrębnych przetargów na odbiór oraz zagospodarowanie śmieci jest dobrym pomysłem – uważa minister środowiska Maciej Grabowski. Między innymi taką propozycję zmian w ustawie śmieciowej zarekomendował ministrowi specjalny zespół.

W środę na konferencji prasowej Grabowski przedstawił propozycje zmian w tzw. ustawie śmieciowej, które przygotował specjalny zespół pod przewodnictwem b. szefa resortu Andrzeja Kraszewskiego.

„Przy tworzeniu tego zespołu moją intencją było, aby zderzyły się różne opinie i interesy – gmin, województw, reprezentantów mieszkańców i przedsiębiorców – wobec ustawy śmieciowej” – zaznaczył Grabowski.

Czytaj dalej na: www.portalsamorzadowy.pl

Reforma śmieciowa ciągle trwa. Jak długo jeszcze?

EEC: Reforma śmieciowa ciągle trwa. Jak długo jeszcze?

Rewolucja już za nami, ale teraz w reformowaniu systemu zagospodarowywania odpadów nadszedł czas zmian ewolucyjnych.

Reforma gospodarki odpadami od 10 miesięcy wywołuje wielkie emocje. Trwają nieustające dyskusje na jej temat. Dzisiaj wiadomo z grubsza, jakie zmiany są potrzebne, pytanie, kiedy zostaną wprowadzone i czy zadowolą wszystkich?

- Gospodarka odpadami to gałąź biznesu, z której żyją tysiące ludzi, bo to wielkie pieniądze, a do tego ta sfera dotyczy każdego z nas – mówi wiceminister środowiska Janusz Ostapiuk.  – Dlatego budzi takie emocje.

- Jak długo będziemy jeszcze zmieniać i dostosowywać przepisy? Myślę, że bardzo długo, bo realia ciągle się zmieniają - twierdzi Janusz Fic, prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej-Krośnieński Holding Komunalny.

Jego zdaniem rewolucja nastąpiła i był to dobry krok, teraz czeka nas etap ewolucji. – Ta ustawa wprowadziła narodową debatę o odpadach, dzięki temu wzrosła świadomość w stopniu ogromny i to bardzo ważne – dodaje Fic.

Grzegorz Ostrzołek, wiceprezes Krakowskiego Holdingu Komunalnego, także podkreśla znaczenie problemu. – Często mówimy śmieci, a jednak są to odpady. Bo odpady to są zasoby – zasoby energetyczne i coraz więcej ludzi to rozumie, wie, że mamy do czynienia z nową gałęzią przemysłu.

Jak mówi wiceminister, reforma udała się tam, gdzie samorządy się przygotowały, poświęciły na to dużo czasu. - Kto robił to w ostatniej chwili, na kolanie, ma problemy – tłumaczy Ostapiuk – Dlatego mamy takie różnice między gminami.

Minister przyznaje, że dobre rozwiązania u tych, którzy się przygotowali potrafiły wyeliminować nawet błędy, jakie popełniono w Wojewódzkich planach gospodarki odpadami. Ci nieprzygotowani te błędy po prostu powielają. [...]

Źródło: www.portalsamorzadowy.pl

Wszyscy wiemy, że w Polsce są miejsca w których, mimo wad ustawy, rewolucja śmieciowa się udała. Wszyscy również doskonale wiemy, że Poznań do nich nie należy.

Czy bylibyśmy w ogonie kraju gdyby GOAP nie zmarnował pierwszego półtora roku swojej działalności? Przypominamy wam tę notkę Kto jest odpowiedzialny za opóźnienia?

Nie będzie „dużej” nowelizacji ustawy?

Duża nowelizacja ustawy śmieciowej? „Plan zaczyna się walić”

Wygląda na to, że zasadniczych zmian w reformie ustawy śmieciowej nie uda się przeprowadzić do końca obecnej kadencji Sejmu – przyznaje wiceminister Janusz Ostapiuk.

Drobne zmiany w ustawie śmieciowej zostaną wyeliminowane w niedługim czasie po przyjęciu nowelizacji przygotowywanej przez grupę posłów PO. Tych zasadniczych problemów może nie udać się rozwiązać tak szybko jak planowano. Jest obawa, że nie dojdzie do tego w tej kadencji.

– Nowelizacja PO wychwytuje niemal wszystkie drobne problemy, które utrudniają nam życie na co dzień, ale które łatwo da się poprawić. Ale przy pracy zespołu prof. Andrzeja Kraszewskiego wyszły sprawy poważniejsze – mówi wiceminister środowiska Janusz Ostapiuk.

– Mamy też inne problemy, Komisja Europejska w ostatnich dniach, finalizując umowę partnerstwa, mówi: nie zatwierdzamy części odpadowej, musicie zrobić korektę wojewódzkich planów gospodarowania odpadami, zrobić do nich załączniki inwestycyjne i pokazać, jakimi działaniami inwestycyjnymi chcecie dojść do parametrów – dodaje.

KE zagroziła, że nie będzie aprobowała żadnych projektów, dopóki te dwa dokumenty nie będą zrobione.

– Błagam KE, żeby zgodziła się zrobić załączniki na podstawie obecnych planów. Dopiero potem marszałkowie by je poprawiali – mówi minister.

Dlaczego tak? Bo plany gospodarowania odpadami wymagają dłuższej drogi prawnej, potrzebne są przede wszystkim kilkumiesięczne konsultacje.

– Jak nie zdążymy, to nie będziemy mogli startować po nowe fundusze unijne w gospodarce odpadami – ostrzega Ostapiuk.

– Dochodzą jeszcze inne sprawy, bo KE zmieniła choćby dokument o przetargach w gospodarce odpadami, co też wymaga innego podejścia. Wszystko składa się na to, że nasz plan nowelizacji w dwóch etapach (pierwszy – poprawa drobnych błędów i drugi – nowelizacja systemowa, ale jeszcze w tej kadencji) zaczyna nam się trochę walić – przyznaje Ostapiuk.

Minister przyznaje, że w tej sytuacji jest możliwie inne rozwiązanie: przedłużenie pracy grupy posłów i włożenie do ich nowelizacji kilku zmian systemowych

– Bo kto wie, czy znajdziemy czas na to, żeby w tej kadencji zrobić całą nowelizację – dodaje minister.

Źródło: www.portalsamorzadowy.pl